Kiedy posłać dziecko do żłobka?

W innym artykule (konkretnie tutaj) napisaliśmy już o zaletach i wadach żłobków w kontekście wyboru pomiędzy żłobkiem a opiekunką. Pozostaje jednak pytanie kiedy można oddać dziecko do żłobka? W jakim wieku musi być dziecko aby zostało przyjęte do żłobka? Ile miesięcy musi mieć dziecko, by najłatwiej było mu zaakceptować tę zmianę?

Wiele żłobków przyjmuje naprawdę małe dzieci - niektóre nawet już trzymiesięczne szkraby, jeśli matka przestaje karmić piersią. Tak małe dziecko niekiedy dużo łatwiej przysposobić do zupełnie nowego trybu funkcjonowania poza domem. Gorzej sytuacja wygląda z półrocznym dzieckiem, a dwulatek już bardzo niechętnie opuszcza mamę. Czasami jest to jednak konieczne. Małe dziecko potrzebuje dużo uwagi i potrafi się o nią głośno dopominać, co stanowi utrapienie mam opuszczających teren żłobków. Bywa że dziecko potrzebuje więcej niż kilku tygodni, by oswoić się z przebywaniem w żłobku. Po raz pierwszy nie jest bowiem pępkiem wszechświata i nierzadko musi czekać na swoją kolej. Nawet bardzo małemu dziecku trzeba tłumaczyć, że idzie na jakiś czas do żłobka, ale mama po nie wróci i wtedy będą się bawić, czytać książki i wesoło spędzać czas.

Jakkolwiek trudne by to nie było, należy konsekwentnie tłumaczyć dziecku w jakie miejsce idzie i co się z tym wiąże. Kluczowy jest spokój rodzica, jeśli bowiem denerwujesz się i przesadnie martwisz, twojemu dziecku błyskawicznie udzieli się twój negatywny nastrój. Wiele żłobków akceptuje możliwość przebywania mamy, taty czy babci przez kilka dni. Jeśli dziecko bardzo dramatyzuje z powodu konieczności przebywania w żłobku, być może warto skorzystać z takiej ewentualności. Należy jednak pamiętać, że nie może to trwać wiecznie i należy stopniowo skracać czas przebywania z dzieckiem. Jeśli pracujesz na niepełen etat lub ktoś może odebrać dziecko i zaopiekować się nim po upływie np. 4-5 godzin, to pobyt w żłobku powinien być dla dziecka stosunkowo znośny. Z czasem być może przestanie to być konieczne.

Dzieci bardzo małe mają to do siebie, że ich płacz “jest zaraźliwy”, a liczba opiekunek a oddziale jest wielokrotnie niższa niż liczba dzieci. U małych niemowlaków bardzo często sytuację utrudniają też ząbkowanie czy np. kolki. Starsze dzieci, które przyzwyczaiły się do żłobka, potrafią już chodzić i gotowe są na pierwsze interakcje z rówieśnikami, mają bardzo często spory problem z zaakceptowaniem tego, że ktoś jest przed nimi w kolejce po zainteresowanie opiekuna.

Dobrym sposobem na uniknięcie kłopotów są jak najwcześniejsze próby zostawiania dziecka sam na sam z jakąś inną osobą. Można poprosić o to babcię dziecka, siostrę, czy przyjaciółkę. Dobrze by było, gdyby ta osoba mogła się opiekować dzieckiem u siebie, aby dziecko nie kojarzyło tego miejsca. Jeśli dziecko nie reaguje rozpaczliwie, to jest szansa, że pobyt w żłobku nie będzie dla niego wielką traumą. W idealnej sytuacji dziecko nie ma już tak silnej potrzeby ssania piersi i można je karmić z butelki, czy to mlekiem z laktatora, czy też mlekiem modyfikowanym. Warto też podawać dziecku herbatkę i pierwsze zupki i starte owoce, aby nie musiały tego po raz pierwszy robić panie w żłobku.

Każdy żłobek funkcjonuje określony harmonogram dnia, który niekoniecznie musi się pokrywać z typowym rytmem twojego dziecka. Co więcej, być może jako matka na urlopie macierzyńskim być może przyzwyczaiłaś siebie i dziecko do późnego wstawania i zasypiania. Dlatego najlepiej będzie odpowiednio wcześniej zapoznać się z harmonogramem placówki, której zamierzasz powierzyć swoje dziecko i stopniowo przestawiać dziecko  na podobny plan dnia.

Bardzo niewskazane jest ciągłe noszenie dziecka, przyzwyczaja się ono bowiem do tego rodzaju spędzania czasu i również w żłobku będzie się tego domagało. Oczywiście można czy wręcz należy dziecko w ten sposób usypiać, jednak traktowanie tego rozwiązania jako uniwersalnego sposobu na uspokajanie dziecka nie jest drogą w dobrym kierunku. Dziecko jak najwcześniej powinno być przysposabiane do zabawy na podłodze przykrytej kocem bądź cienką poduszką, na macie edukacyjnej czy w kojcu.

W miarę pojawiania się kolejnych ząbków warto przyzwyczajać dziecko do samodzielnego jedzenia, rozpocząć trening toaletowy, nauczyć myć ząbki i sprzątać po sobie. Im wcześniej ustalisz pewne reguły i będziesz się ich konsekwentnie trzymać, tym lepiej i dla dziecka, i dla ciebie. Dziecko przystosowane do odrobiny rygoru w domu sprawia mniejsze problemy w żłobku i oczywiście później, już w przedszkolu i na etapie wczesnoszkolnym. Jeśli dziecko opanowało podstawowe umiejętności takie jak chodzenie, jedzenie sztućcami, korzystanie z nocnika, to powinno mu być w żłobku znacznie łatwiej.

Przy odbieraniu dziecka ze żłobka i gorącym z nim powitaniu należy dokładnie wypytać opiekunki o postępy adaptacyjne dziecka. Kontakt z opiekunkami jest niezwykle ważny, także pod kątem oceny ich kompetencji i poziomu zainteresowania naszym dzieckiem. Nie należy bagatelizować jakichkolwiek niepokojących sygnałów, czy to związanych z naszym wrażeniem co do opiekunek, jak i przede wszystkim ze zmianą zachowania dziecka. Jeśli dziecko staje się apatyczne i płaczliwe powinniśmy jak najprędzej skontaktować się z dyrekcją przedszkola i poprosić o interwencję psychologa. W ostateczności będzie to wymagało zmiany placówki na bardziej odpowiadającą dziecku.

Niekoniecznie jednak małe dziecko musi spotkać się w żłobku ze złym traktowaniem, by być rozdrażnione i złe. Właśnie musiało zmierzyć się z pierwszą tak poważną zmianą w swoim życiu, dlatego powinno mu się okazać jeszcze więcej troski i wyrozumiałości niż dotychczas. Bardzo ważne jest, by dziecko cały czas czuło naszą miłość i oddanie, dlatego po powrocie z pracy powinno ono być naszym priorytetem z naszym rozkładzie dnia. Bardzo ważna jest także pomoc małżonka czy jakiejś innej bliskiej osoby, która pomoże nam w zapanowaniu nad domem, ugotuje obiad, posprząta, zrobi z nami zakupy czy przez chwilę popilnuje dziecka. Bardzo częstym zjawiskiem jest wzmożona potrzeba bliskości po powrocie ze żłobka, dlatego powinnaś jeszcze więcej rozmawiać z dzieckiem, przytulać je i jeśli nadal karmisz piersią, to nie bądź zdziwiona, że dziecko domaga się tego znacznie częściej.

Dziecko w żłobku jest także znacznie bardziej narażone na różnego rodzaju choroby i infekcje. Warto zatem zastanowić się nad wykonaniem szczepień dodatkowych, np. na ospę wietrzną czy grypę, a także będącym istną plagą pneumokokom i meningokokom.

Tagi