Żłobek czy niania - co lepsze?

Wprowadzony w ubiegłym roku przedłużony o płatny urlop wychowawczy roczny urlop macierzyński wprowadził dużo spokoju do wielu polskich domów i nieco odwlekł w czasie odpowiedź na pytanie czy dziecko powinno po jego zakończeniu trafić do żłobka czy też pod opiekę niani. Ciężko jest jednoznacznie odpowiedzieć które rozwiązanie jest lepsze, zależy to bowiem od wielu czynników, postaramy się jednak przedstawić najważniejsze za i przeciw obu rozwiązań, ostateczne rozstrzygnięcie pozostawiając państwu.

Zanim jednak do tego dojdzie, warto być może zastanowić się nad pozostaniem w domu przez jeszcze trochę czasu. Pracodawcy nie zwalniają tak ochoczo świeżo upieczonych mam, obawiając się problemów z sądem pracy. Poza tym szef i tak musiał już znaleźć zastępstwo na czas tych kilku czy kilkunastu miesięcy. Wszystko zależy od uwarunkowań w danej sytuacji, jeśli jednak szef jest wyrozumiały być może potrafi jeszcze trochę poczekać albo część obowiązków dać nam np. do domu.

Wynajęcie opiekunki dla dziecka jest przedsięwzięciem przeważnie dość kosztownym i nie pozbawionym ryzyka. Oczywiście najlepsza byłaby dobrze nam znana i zaufana osoba, np. przyjaciółka, ktoś z rodziny bądź krewnych albo niania, która opiekowała się już innym dobrze nam znanym dzieckiem. Osoba dobrze znana także samemu dziecku byłaby najlepsza, jednak nie zawsze jest to możliwe. Jeśli już zdecydowaliśmy się na poszukiwania opiekunki, to niestety musimy być świadomi, że nie jest to takie proste. Po pierwsze nie ma w Polsce żadnych formalnych wymogów, które musi spełniać osoba zajmująca się dziećmi. Ani państwo, ani żadna instytucja nie wydaje żadnych certyfikatów czy dyplomów dla niań, które to dokumenty potwierdzałyby tak kompetencje, jak i mentalne przygotowanie potencjalnej opiekunki. Pozostaje nam zatem korzystać z polecenia bądź przeprowadzić poszukiwania odpowiedniej osoby. W pierwszym przypadku ufamy rozeznaniu i uczciwości osoby polecającej, w drugim bardziej naszej intuicji. Nigdy jednak nie mamy stuprocentowej pewności co do tego jak będzie się sprawować nasza opiekunka.

Taki casting należy przeprowadzić odpowiednio wcześniej przed powrotem do pracy. Nie możemy działać pod presją czasu, dlatego lepiej poszukiwania rozbić w czasie na kilka czy nawet kilkanaście dni, tak byśmy mogli spokojniej rozważyć wszelkie za i przeciw i dokładniej przyjrzeć się naszym kandydatkom. W przeciwnym razie, mając mało czasu na decyzję, ryzykujemy wybranie niewłaściwej osoby.

Co powinniśmy wziąć pod uwagę wybierając opiekunkę?

Bardzo ważnym atutem, aczkolwiek wcale nie rozstrzygającym, może być doświadczenie i odpowiednie referencje. Najlepiej by niania dała nam numery telefonów do osób, z którymi można się umówić i porozmawiać na jej temat. Doświadczenie najczęściej idzie w parze z wiekiem, choć wcale opiekunka nie musi być leciwa. Powinniśmy zapytać także o rodzinę, jeśli opiekunka sama ma dzieci i np. pochodzi z rodziny wielodzietnej, wtedy powinniśmy postawić przy jej nazwisku przynajmniej jeden plusik. Cechą, którą można ocenić już przy pierwszym spotkaniu jest komunikatywność i łatwość w nawiązywaniu kontaktu. Jeśli uda się przełamać lody z dzieckiem już na samym początku, to należy zapisać jej kolejny punkt. Należy oczywiście zapytać także dziecko o opinię. Ostatecznie jednak to rodzice decydują, biorąc odpowiedzialność na siebie. Dużym atutem opiekunki może być też deklaracja, że może ona opiekować się dzieckiem przez dłuższy czas, czyli że nie planuje żadnych nagłych zmian w swoim życiu w postaci np. przeprowadzki. Dzieci bardzo szybko i mocno przywiązują się do ludzi i tego rodzaju opiekunki nadają się tylko kiedy potrzebne jest np. awaryjne zastępstwo, a nie opieka na stałe. Co z nianiami z zagranicy, w szczególności ze Wschodu? Z reguły są bardzo sumienne, pracowite i życzliwe, dlatego nie należy się obawiać zatrudniania ich.

Jeśli wybrali państwo żłobek, muszą być państwo świadomi, że małe dziecko nie ma jeszcze tak silnych potrzeb społecznych jak kilkulatek. Dodatkowo żłobek może mu się wydać miejscem obcym i nieprzyjaznym, co stanowi dodatkową przewagę opiekunki nad tym rozwiązaniem. Naszym zdaniem żłobek jest rozwiązaniem dobry o ile dziecko nie pozostaje w nim zbyt długo. Nie jest on zatem najgorszym rozwiązaniem np. dla matek pracujących na niepełny etat. Dziecko pozostawione w żłobku na dłużej może się czuć opuszczone przez rodziców. Wszystko zależy od tego jak bardzo empatyczne, kochające dzieci i przede wszystkim spokojne są opiekunki, a także jak duże jest obłożenie w danym żłobku. Na ogół niestety istnieje zależność między małą grupą dzieci a wyższą ceną.

Żłobek ma jednak sporo niewątpliwych zalet. Jedną z nich jest wprawienie dziecka do warunków panujących w przedszkolu, tak że wykonanie następnego kroku nie nastręcza już żadnych trudności, dziecko jest już w końcu do podobnych warunków przyzwyczajone. Żłobek często też przyspiesza proces nauki korzystania z toalety i wspomaga proces usamodzielniania się dziecka. Wszystko zależy od tego jak dobre są w tym co robią opiekunki. Wreszcie przy wyborze przedszkola publicznego bardzo często dzieci, które uczęszczały do żłobka mogą liczyć na dodatkowe punkty przy naborze.Żłobek czy niania - co lepsze?

Tagi